Skoda Kodiaq Sportline

Test Skoda Kodiaq Sportline – w oczekiwaniu na motoryzacyjnego Oscara

Polacy kochają Skody. To już wiemy od dawna. Zresztą nie tylko Polacy. Przyjmijmy jednak, że Skoda to reżyser, a jej modele to filmy. Fabia, Octavia, Superb – za wyniki sprzedaży i ilość zadowolonych klientów, każdemu z nich należałby się Oscar. A przynajmniej Złota Palma. I wcale nie jest tak jak w czeskim filmie, w którym nikt nic nie wie. Klienci doskonale już poznali, że to solidne, niezawodne i przestronne auta. Zresztą Skoda była najczęściej kupowaną marką w 2018 roku, a w bieżącym(do kwietnia), także jest liderem w ilości sprzedanych pojazdów. Posiada aż 12,76% udziału w całym rynku nowych samochodów(źródło: Samar). Zapewne do grona pierwszoplanowych aktorów, na jakże ciasnym rynku segementu SUV, chciałaby dołączyć także Skoda Kodiaq Sportline. Ale czy ma ku temu jakieś szanse? Postanowiłem sprawdzić to podczas mojego testu.

Design

Skoda Kodiaq na pierwszy rzut oka zwraca na siebie uwagę przede wszystkim rozmiarami. To największy SUV w gamie Skody. Z racji gabarytów, ma możliwość przewiezienia aż do 7 osób. Wersja Sportline nadaje mu dodatkowo sportowego charakteru. Co konkretnie? Przede wszystkim czarne dodatki, jak przedni grill, obudowy lusterek bocznych, przedni spojler. Czarne wykończenia na listwach okiennych oraz relingi dachowe. Dodatkowo otrzymamy boczne progi w kolorze nadwozia, chromowane wykończenie tylnego zderzaka oraz 19-to lub opcjonalne 20-to calowe felgi aluminiowe(dopłata 2600zł).

Świetną sprawą, szczególnie na ciasnych, miejskich przestrzeniach, są ochraniacze rantów drzwi. Wysuwają się one samoczynnie w końcowej fazie ich otwierania. Dzięki temu mamy mniejsze ryzyko uszkodzenia swojego auta oraz tego, które jest obok. Na miejscu Skody zmieniłbym natomiast design loga „Sportline”. Przepraszam za bezpośredniość, ale… jest po prostu drętwe. Zasługuje wg mnie na „Złotą Malinę” 😊

Stateczny i dynamiczny

Atrakcyjny design wersji Sportline idzie w parze z dobrymi własnościami jezdnymi. Choć same osiągi nie powalają na kolana. Przyśpieszenie do setki wynosi katalogowo 7,8 s. i jest wystarczające tylko do normalnej jazdy. W tej kwestii mamy bardziej LINE niż SPORT. Dostępna jest już jednak topowa odmiana RS z najmocniejszym w gamie silnikiem – 240KM. Klapą jest jednak wg mnie to, że dostępna jest tylko w dieslu, a nie np. 272-konnej benzynie 2.0 TSI. W taki silnik, tyle, że o mniejszej mocy, był wyposażony testowany egzemplarz. To dwulitrowe TSI, wspomagane turbosprężarką o mocy 180KM i 320Nm momentu obrotowego. Napęd 4×4 typu Haldex jest sprawdzonym rozwiązaniem i także w Kodiaqu sprawował się bez zarzutu. Tylna oś zawsze dołączała się w odpowiednim momencie. Nie było zatem miejsca na buksowanie kół podczas ruszania, mimo, że do dyspozycji była także procedura startu Launch Control.

Skrzynia biegów to dwusprzęgłowe DSG, która bardzo dobrze radziło sobie z autem. Takie połączenie, najlepiej sprawdzało się się w średnim zakresie obrotów. Niedorzecznym było więc dla mnie utrzymywanie obrotów w trybie Normal, aż do czerwonego pola. Rozumiem taki zabieg w trybie Sport, jednak w Normal, nie mamy lepszego przyśpieszenia, za to lepsze(czytaj: większe) spalanie. A to wyniosło średnio, w okolicach 11l/100km. Dramatu mimo wszystko tutaj nie ma.

Komfortowy

Wygoda podczas podróżowania to jedna z mocnych stron Skody Kodiaq Sportline. Zawieszenie jest sprężyste i dobrze tłumi nierówności. Pasażerowie bez trudu mogliby spożywać tu typową, kinową porcję popcornu, bez obaw o wytrząsanie go z pudełka 🙂 Oczywiście, dzięki zawieszeniu adaptacyjnemu DCC można było regulować jego parametry w zależności od potrzeb – od maksymalnie komfortowego do usportowionego. 

Skoda Kodiaq Sportline

Ilości miejsca na tylnej kanapie nikomu z pewnością nie zabraknie. Ale opcjonalny, tylny rząd to już inna bajka(wymaga on dopłaty 4000zł). I jak to z bajkami bywa-zadowolą się nią głównie dzieci lub ewentualnie młodzież przed okresem dojrzewania. Miejsca dla typowego dorosłego jest po prostu za mało. Wygodne niczym kinowe fotele typu VIP są za to przednie fotele z tapicerką z alcantary. Do tego świetnie się prezentują. Nie można odmówić im sportowej linii, choć czerwone przeszycie zamiast białego jeszcze bardziej pomogłoby w utrzymaniu sportowego klimatu. Podczas jazdy jest cicho i przyjemnie, niczym podczas oglądania niemego filmu. Przejdźmy teraz do bagażnika. Posiada on pojemność minimum 650 (przy złożonym, ostatnim rzędzie siedzeń), aż do 835 litrów przy jego rozłożeniu. Przestrzeń zależy także od pozycji przesuwnej, tylnej kanapy.

Pomysłowy

Godna uwagi jest w Kodiaq-u usługa Skoda Connect, składająca się z usług Infotainment Online oraz Care Connect. Dzięki temu, nawigacja będzie informowana on-line, o utrudnieniach w ruchu, oraz posiada dostęp do aktualnych prognoz pogody. Z kolei system alarmowy SOS wezwie samodzielnie pomoc gdy dojdzie do kolizji. Skoda Kodiaq poinformuje nawet samodzielnie nasz serwis, kiedy zbliża się termin przeglądu auta. Opcja zdalnego dostępu umożliwia łatwe zlokalizowanie pojazdu, np. na dużym parkingu, ale możemy też otrzymywać powiadomienia kiedy Kodiaq przekroczy zdefiniowany uprzednio obszar lub zadaną prędkość. Kiedyś takie udogodnienia były specjalnością wyspecjalizowanych firm oferujących to jako dodatkowe bajery. W Skodzie Kodiaq Sportline możemy mieć to już w seryjnym wyposażeniu. Pochwalić należy dobrą jakość wyświetlacza. Wszelkie informacje widoczne na ekranie są bardzo przejrzyste i klarowne, a zintegrowana kamera cofania doskonale ukazywała kadry z „planu zdjęciowego”.

Przekombinowany

Z racji sporej przestrzeni we wnętrzu, postanowiono skorzystać z funkcji elektronicznego wzmocnienia głosu. Polega to na tym, że system poprzez mikrofony wzmacnia głos i za pomocą standardowo zamontowanych głośników audio przekazuje podróżnym. Z założenia, kiedy poziom hałasu jest znaczny, pasażerowie powinni móc swobodnie rozmawiać. Można też regulować siłę wspomagania głosu lub całkowicie dezaktywować system. Co też chętnie uczyniłem. Dlaczego? Bo w teorii brzmi to jak świetny scenariusz. Ale w praktyce wyszła klapa. Wzmocnienie głosu jest nienaturalne – słychać echo jak w audytorium z kiepskim nagłośnieniem i zamiast pomagać – przeszkadzało. Szczególnie gdy z tylnego rzędu krzyczało naraz, dwóch niesfornych małoletnich rozrabiaków. Odnosiło się wtedy wrażenie, że jest ich tam co najmniej piątka. Podczas tygodniowego testu nie mogliśmy się zupełnie do tego przyzwyczaić.

Bezpieczny

Standardowym wyposażeniem dotyczącym bezpieczeństwa jest Pedestrian Monitor, czyli  system hamowania awaryjnego w przypadku wykrycia pieszych przed pojazdem oraz Manoeuvre Assist – funkcja automatycznego hamowania podczas manewru cofania. Przy tych gabarytach, mimo czujników parkowania i kamery cofania, może się to bardzo przydać. W teście zderzeniowym Euro NCAP, Skoda Kodiaq otrzymała maksymalną notę 5 gwiazdek. To także znamienity argument dla kogoś, kto poszukuje auta dla swojej rodziny.

Podsumowanie

Skoda Kodiaq to pojemne i praktyczne auto, które w specyfikacji Sportline zyskuje także parę smaczków pozwalających wyróżnić się z szeregu dublerów na polskich drogach. Niby nie jest ich wiele, ale dają jednak zauważalną różnicę. A skoro widać różnicę to można… przepłacać 🙂  Aktualnie za najtańszego Kodiaq-a Sportline zapłacić musimy 130 150 zł. Jest to wersja benzynowa o mocy 150KM i manualną skrzynią biegów. Wersja testowa 2.0 TSI 4×4 (190 KM) z DSG to już przynajmniej 161 450 zł. Na szczycie cennika, jest 190-konny diesel 2.0 4×4 DSG w cenie 170 650 zł. No cóż. Szkoda, że skończyły się już czasy, że Skoda to cenowa okazja. Czesi są świadomi swojej konkurencyjności i wyceniają swoje produkty tak, jak swoje gaże, najpopularniejsi aktorzy. Ale przynajmniej wiemy, że dostajemy dokładnie to za ile zapłaciliśmy. Ani mniej, ani więcej.

Test Skoda Kodiaq Sportline

Test Skoda Kodiaq Sportline w pigułce

Poniżej ocena najważniejszych elementów, które wg mnie powinny cechować najlepsze auta rodzinne.

Dokładne zasady testowania i szczegóły ocenianych parametrów znajdują się TUTAJ.

Wygoda podróżowania

Bezpieczeństwo

Osiągi

Komfort tylnego rzędu

Bagażnik

Uniwersalność

Ekonomia zakupu

Test ŁOSOSIA (163s.)

Zużycie paliwa

Emocje z jazdy

Łącznie 39/50 pkt.

Ranking aut rodzinnych wg Mototato

  1. Skoda Superb Sportline 43 pkt.
  2. Porsche Panamera Turbo Sport Turismo 40pkt.
  3. Skoda Kodiaq Sportline – 39pkt.
  4. Seat Alhambra 37 pkt.
  5. Nissan X-Trial 36 pkt.
  6. Mitsubishi Eclipse Cross 35 pkt.*
  7. Seat Tarraco 35 pkt.
  8. Porsche Macan 35 pkt.
  9. Nowa Dacia Duster 34 pkt.
  10. Kia Optima Kombi 34 pkt.*
  11. Renault Grand Scenic 33 pkt.*
  12. Lexus NX 300h 33 pkt.
  13. Toyota Land Cruiser 33 pkt.
  14. Mitsubishi ASX 32 pkt.
  15. Infiniti QX30 31 pkt.
  16. Toyota C-HR 1,2 Turbo 30 pkt.
  17. Mitsubishi Outlander 29 pkt.
  18. Mitsubishi L200 Monster 27 pkt.
  19. Nissan NP300 Navara 27 pkt.

* w przypadku osiągniecia tej samej liczby punktów, kryterium decydującym o wyższej pozycji jest niższa cena.

Za udostępnienie pojazdu dziękuję centrali Skoda Polska

Pełna galeria Test Skoda Kodiaq Sportline

5 thoughts on “Test Skoda Kodiaq Sportline – w oczekiwaniu na motoryzacyjnego Oscara

  1. „Przyśpieszenie do setki wynosi katalogowo 8,4s. i jest wystarczające tylko do normalnej jazdy. W tej kwestii mamy bardziej LINE niż SPORT. Dostępna jest już jednak topowa odmiana RS z najmocniejszym w gamie silnikiem – 240KM. Klapą jest jednak wg mnie to, że dostępna jest tylko w dieslu, a nie np. 272-konnej benzynie 2.0 TSI. W taki silnik, tyle, że o mniejszej mocy, był wyposażony testowany egzemplarz. To dwulitrowe TSI, wspomagane turbosprężarką o mocy 190KM i 400Nm momentu obrotowego”
    Witam – nie do konca rozumiem ktory silnik Pan tutaj opisuje w swoim artykule.

    Silnik 2.0 TSI ma 190KM i 320 Nm przyspieszenie niecale 8 sekund do setki
    Silnik 2.0 TDI ma 190KM i 400 Nm, przyspieszenie ponad 8 sekund do setki
    Ktora wersje Pan testowal?

      1. Juz widze, ze poprawil Pan, teraz jasne wszystko. Zamowilem sportline w wersji 2.0 TSI 190KM i szukam artykulow popierajacych moj wybor ;).
        Pozdrawiam i gratuluje strony!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *