Chińskie marki szturmem zdobywają serca Polaków i wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek ekspansji na starym kontynencie. W marcu 2025 roku liczba zarejestrowanych samochodów osobowych z Chin wzrosła o 679,8% w porównaniu do marca 2024, a udział chińskich marek w polskim rynku osiągnął już 5,4%. Te imponujące dane z pewnością będą jeszcze rosły. Jednym z koni pociągowych takich statystyk jest firma BAIC. Czy faktycznie nadciąga zmierzch europejskiej motoryzacji?

Dwa słowa o marce BAIC
BAIC to chiński koncern motoryzacyjny, oficjalnie znany jako Beijing Automotive Industry Holding Co., Ltd.. Jest jednym z najstarszych i największych producentów samochodów w Chinach, działający od 1958 roku. BAIC ma na swoim koncie ponad 31 milionów sprzedanych pojazdów. Oprócz tego produkuje na rynek chiński samochody Hyundaia i Mercedesa. W Polsce dostępne są trzy modele samochodów BAIC, o dźwięcznych nazwach BAIC Beijing 3, BAIC Beijing 3, BAIC Beijing 7. I w dziesiejszym tekście zajmiemy się od razu tym największym, najlepiej wyposażonym i najdroższycm. Tylko, czy najdroższy oznacza drogi?
Cena Czyni Cuda
Jeśli myślicie, że na dobrej cenie kończą się zalety aut tego producenta to muszę was wyprowadzić z błędu. Oprócz fenomenalnego poziomu wyposażenia o którym opowiem w dalszej części, zauważyłem, że jakość wykończenia, komfort jazdy, wyciszenie, czy ergonomia w niczym nie odstępują od europejskich konkurentów. Oczywiście czas zweryfikuje jak będą sprawować się te pojazdy po 100tys czy 200tys kilometrów, ale mowię jak jest tu i teraz. A jest naprawdę dobrze.
BAIC Beijing 7
BAIC Beijing 7 to duży SUV, który zadebiutował na polskim rynku w 2024 roku, oferując atrakcyjne połączenie ceny, wyposażenia i przestronności. Model ten jest dostępny w jednej, bogato wyposażonej wersji Luxury, z silnikiem benzynowym współpracującym z 7-biegową automatyczną skrzynią biegów. Napęd przekazywany jest na przednie koła. I wygląda naprawdę świetnie.
Pod względem wymiarów, Beijing 7 mierzy 474,5 cm długości, 189,2 cm szerokości i 171,5 cm wysokości, z rozstawem osi wynoszącym 280 cm. Przestronność wnętrza jest jednym z głównych atutów tego modelu, oferując komfortowe warunki zarówno dla kierowcy, jak i pasażerów. Bagażnik może mieć wartości w przedziale 410-450 litrów co wg mnie powinno być minimum na jak tak dużego SUV-a. Fotele pokryte są skórą nappa z kontrastowymi przeszyciami. Fotel pasażera z przodu wyposażono dodatkowo w regulowanepodparcie łydek pasażera, które możemy pochylić pod kątem 50°. Z tyłu z kolei mamy płaską podłogę, co dodatkowo zwiększa komfort podróży w drugim rzędzie siedzeń.
Design zewnętrzny
Ten model BAIC-a, zresztą jak i dwa pozostałe naprawdę może się podobać. Agresywnie stylizowany grill z chromowanymi akcentami i wąskie reflektory LED nadają przedniej części pojazdu dynamiczny, nieco sportowy wygląd. Sylwetka nadwozia jest proporcjonalna, z subtelnymi przetłoczeniami i wyważonymi proporcjami. Chromowane elementy wokół szyb, dodają elegancji. Tylne światła LED z podświetloną nazwą modelu podkreślają gabaryty auta, a zintegrowany spojler dodaje nowoczesnego charakteru. Chowane klamki to nie tak często stosowane rozwiązanie wśród producentów z Europy, które jedni kochają, a inni nie cierpią. Ja nie miałem podczas testu do nich zastrzeżeń, a abstrachując od praktyczności, z pewnością wygląda to bardzo nowocześnie.
Komfort jazdy
Ilość miejsca w środku zadowoli nawet rosłych europejczyków. Fotele zapewniają dobre trzymanie w zakrętach, choć nie ustrzegły się wad. Są nieco za wąskie i dla tęższych pasażerów podniesione krawędzie fotela zbyt mocno będą opierały się o zewnętrzne części ud. Dobry komfort jazdy to zasługa m.in. precyzyjnie dostrojonego zawieszenia wielowahaczowego, które skutecznie niweluje nierówności nawierzchni. Konstrukcja ta przekłada się na solidną przyczepność oraz dokładne i stabilne prowadzenie, nawet podczas szybszego pokonywania zakrętów. Kierowca ma do wyboru trzy tryby jazdy – Standard, Sport oraz ECO – wpływające m.in. na charakterystykę pracy układu kierowniczego i napędu, co pozwala dostosować samochód do aktualnych preferencji.
Napęd
Model BAIC 7 wyposażono w czterocylindrowy, turbodoładowany silnik o pojemności 1,5 litra z turbosprężarką VGT z regulowaną geometrią łopatek. Oferuje on moc 177 KM i moment obrotowy 305 Nm dostępny w zakresie od 1500 do 4500 obr./min. i rozpędza go do setki w 9,9s. Motor ten powstał dzięki współpracy inżynierów BAIC i niemieckich ekspertów. Miałem nawet wrażenie, że jest dynamiczniejszy niż „na papierze”, ale dowodów na to żadnych nie mam. Moment obrotowy generowany przez silnik trafia jedynie na przednią oś za pośrednictwem 7-biegowej, dwusprzęgłowej skrzyni automatycznej (7DCT). Przełączanie biegów odbywa się płynnie i niemal niezauważalnie. Spalanie to temat do dyskusji. Z tego co obserowowałem w mediach, jedni mieszczą się spokojnie poniżej 10 litrów na 100km, a inni znacznie przekraczają tę wartość. Ja w trybie mieszanym osiągnąłem nieco więcej niż 10l/100km, co uznaję za wynik akceptowalny.
Wyposażenie
Dla klientów europejskich marek największym zaskoczeniem będzie brak możliwości dokupienia opcjonalnego wyposażenia. O ile w konfiguratorze np. Audi można spędzić dobre kilkadzisiąt minut na dobierania ulubionych bajerów, o tyle w BAIC-u możemy co najwyżej wybrać sobie… kolor. Żeby było jasne-wyposażenie Beijing-a 7 jest w zasadzie kompletne. Obejmuje ono m.in. elektrycznie sterowany szklany dach o powierzchni 1,12m², skórzaną tapicerkę, 12,3-calowy ekran dotykowy na środkowej konsoli oraz 7-calowy wyświetlacz za kierownicą, ambientowe oświetlenie i multum systemów ułatwiających jazdę za które w europejskich markach liczą sobie krocie.
Co do systemów bezpieczeństwa mamy tu inteligentny tempomat, system ostrzegający przed kolizją czołową, system automatycznego hamowania, czujniki martwego pola, system wykrywania poruszających się obiektów wokół samochodu, system aktywnego pasa ruchu, asystent jazdy w korku i system automatycznego parkowania. Fotele przednie są wentylowane oraz ogrzewane, a na deser mamy masaże. Ba, taki sam relaksacyjny zestaw mamy nawet na tylnej kanapie. Panelu sterowania w tylnym podłokietniku nie powstydziłby się nawet Mercedes Maybach. Uwierzcie mi, że wasze dzieciaki nie będą chciały wychodzić, gdy dojedziecie już do celu. Oczywiście takie, które nie jeżdżą już w fotelikach ani na podstawkach, bo wtedy owych doznań nie zaznają.:)

Żeby nie było za różowo
Mimo licznych zalet, BAIC Beijing 7 posiada również parę wad. Do bardziej uciążliwych należy brak nawigacji oraz obsługi Android Auto i Apple CarPlay. Jeśli jednak chcecie skorzystać z nawigacji, jest na to rozwiązanie. Wystarczy skorzystać z aplikacji CarbitLink, która zduplikuje ekran waszego telefonu na wyświetlaczu systemu multimedialnego. Nie mamy tu także menu w języku polskim-podobno ma pojawić się wraz z kolejnymi aktualizacjami systemu. Obraz z kamery cofania nie grzeszył jakością, a i płynność działania nie była najlepsza. A największą, może nie wadą, ale niedosytem to brak napędu 4×4. Muskularny wygląd i wysoki prześwit sugeruje, że bez problemu będziemy mogli zrobić sobie wycieczkę głęboko poza miasto, jednak ja z napędem na jedną oś bym nie ryzykował.
Test BAIC Beijing 7 – podsumowanie
Cena BAIC Beijing 7 w Polsce wynosi aktualnie 162 900 zł, co w połączeniu z bogatym wyposażeniem, 5-letnią gwarancją, ciekawym designem i przestronnością czyni go atrakcyjną propozycją na rynku SUV-ów. Aha, byłbym zapomniał. Aktualnie jest też możliwość zamówienia instalacji LPG z 1zł. Tego w ofercie nie ma nikt inny. Są dostępne oczywiście tańsze propozycje aut z Państwa Środka w granicach 130 tys zł. takie jak MG HS, BAIC Beijing 5, czy Omoda 5. Wszystkie są doskonale wyposażone, choć nieco mniejsze od testowanego BAIC-a. Czy to właśnie takie marki jak BAIC przejmą niebawem większość sprzedaży na naszym kontynencie? Może nie tak szybko, jednak europejscy konkurenci powinni mieć się na baczności, a w pierwszej kolejności zastanowić się na absurdalnie wysokimi cenami swoich produktów.
Dlaczego coraz więcej osób kupuje chińskie samochody?
W ostatnich latach chińscy producenci znacząco poprawili jakość swoich pojazdów, zarówno pod względem użytych materiałów, jak i niezawodności, co realnie zwiększyło zaufanie klientów. Chińskie marki inwestują w rozwój nowych technologii, zwłaszcza w zakresie pojazdów elektrycznych i hybrydowych, co przyciąga klientów zainteresowanych nowoczesnymi rozwiązaniami. Choć jak widać na tym przykładzie dobry benzyniak wciąż nie jest zły. Ja w tym teście bardzo pozytywnie się zaskoczyłem i z chęcią poznam jeszcze inne dzieła chińskiej myśli technicznej.
Test BAIC Beijing 7 w pigułce
Poniżej ocena najważniejszych elementów, które wg mnie powinny cechować najlepsze auta rodzinne.
Dokładne zasady testowania i szczegóły ocenianych parametrów znajdują się TUTAJ.
Wygoda podróżowania
Bezpieczeństwo
Osiągi
Komfort tylnego rzędu
Bagażnik (410l.)
Uniwersalność
Ekonomia zakupu
Test ŁOSOSIA (102s.)
Zużycie paliwa
Emocje z jazdy
Razem: 40 punktów
Za możliwość przetestowania pojazdu dziękuję trójmiejskiemu dealerowi BMG Goworowski AUTORYZOWANY DEALER BAIC AUTO Sopot
- Skoda Superb Sportline 43 pkt.
- Cupra Ateca 40 pkt.*
- Porsche Panamera Turbo Sport Turismo 40 pkt.
- BAIC Beijing 7 40pkt.
- Skoda Kodiaq Sportline – 39pkt.
- Volvo XC60 4×4 mild hybrid – 39 pkt
- Seat Alhambra 37 pkt.
- Skoda Karoq Scout 36 pkt*
- Nissan X-Trial 36 pkt.
- Mitsubishi Eclipse Cross 35 pkt.*
- Citroen C5 Aircross Hybrid35pkt
- Seat Tarraco 35 pkt.
- Porsche Macan 35 pkt.
- Nowa Dacia Duster 34 pkt.
- Kia Optima Kombi 34 pkt.
- Mercedes-Benz CLA 34 pkt.*
- Renault Grand Scenic 33 pkt.*
- Lexus NX 300h 33 pkt.
- Toyota Land Cruiser 33 pkt.
- Mitsubishi ASX 32 pkt.
- Mazda CX-30 32 pkt.*
- Renault Megane RS Trophy 31 pkt.
- Mercedes C200 EQ Boost 4Matic 31 pkt.*
- Infiniti QX30 31 pkt.
- Renault Clio RS 30 pkt.*
- Toyota C-HR 1,2 Turbo 30 pkt.
- Opel Ampera-e 30 pkt.
- Opel Mokka – 28 pkt.
- Mitsubishi Outlander 29 pkt.
- Infiniti QX70 – 29pkt*
- Toyota Corolla GR Sport Hybrid 27 pkt.*
- Mitsubishi L200 Monster 27 pkt.
- Nissan NP300 Navara 27 pkt.











































Miałem okazję pojeździć trochę tym autem i szczerze powiem, że byłem mocno zaskoczony na plus. Auto bardzo fajne, mimo sporych gabarytów jeździ całkiem żwawo. Martwią mnie tylko 2 rzeczy: jak trwały i bezproblemowy będzie ten silnik oraz zabezpieczenie antykorozyjne ( nie od dziś wiadomo, że auta z tamtej części globu rdzewieją na potęgę ). Po za tym cena, 5 letnia gwarancja i jeszcze kilka innych szczegółów sprawiają, że jest to bardzo rozsądna propozycja.