Które płyny eksploatacyjne można ze sobą mieszać

Które płyny eksploatacyjne można ze sobą mieszać?

Dbałość o prawidłowy poziom oraz terminową wymianę podstawowych płynów eksploatacyjnych to jeden z podstawowych obowiązków każdego kierowcy. Zdarza się jednak, że czasem zmuszeni jesteśmy uzupełnić płyn produktem innego producenta lub o odmiennych właściwościach. Często pomocne mogą okazać się kolory, ale nie jest to żadną regułą. Które płyny eksploatacyjne można ze sobą mieszać, a które nie?

Czy można mieszać płyn hamulcowy?

Płynem stosowanym w każdym samochodzie, niezależnie od rodzaju jego napędu, jest płyn hamulcowy. Najpopularniejszą klasyfikacją płynów hamulcowych dostępnych na rynku jest DOT (ang. Department of Transportation). Aktualnie obejmuje kilka typów płynów: DOT 3, 4, 5, 5. 1 oraz DOT4LV. Ważne jest to, że specyfikacje nie wymagają od producentów konkretnego składu chemicznego, a jedynie określają właściwości, jakie dany płyn ma posiadać. Najważniejsze z nich to minimalna temperatura wrzenia płynu „suchego” i „zawodnionego”. Odnoszą się one do nowych produktów (0% wody) i cieczy, które zawierają objętościowo 3,7% wody.

Czy można ze sobą mieszać płyny o różnej specyfikacji DOT?

Ze względu na podobne formulacje, płyny typu DOT 3, DOT 4 i DOT 5.1 są ze sobą w pełni kompatybilne i mieszalne. Produkty klasy wyższej można stosować w miejsce płynów klasy niższej. Płyny typu DOT 5 powstające na bazie silikonu nie są mieszalne z żadnym innym typem płynów hamulcowych. Nie mają zastosowania w „cywilnych” pojazdach z dwóch powodów. Niskiej rozpuszczalności powietrza (gazów) powodującej odczucie „gąbczastego” pedału hamulca oraz braku rozpuszczalności wody. To powoduje, że wilgoć przenikająca do układu może skutkować korozją pozostałych elementów. Dobierając płyn hamulcowy, podobnie jak w przypadku innych cieczy, powinniśmy stosować się do wytycznych producenta pojazdu.

W starszych samochodach produkcji francuskiej do układu hamulcowego wymagany był płyn typu LHM. Jest to płyn hydrauliczny na bazie olejów mineralnych. Używany był również w układach wspomagania kierowania oraz regulowanego zawieszenia. Charakteryzuje się dużą stabilnością lepkości w wysokich temperaturach oraz nie wchłania wilgoci. Dzięki temu jego właściwości nie pogarszają się z czasem tak bardzo, jak w przypadku płynów DOT. Płyny LHM nie są mieszalne z płynami DOT.

Czy można mieszać olej silnikowy?

Jeśli chodzi o olej silnikowy, współczesne samochody jeżdżą zazwyczaj na olejach syntetycznych. Zawsze najlepiej zastosować dokładnie taki sam olej, jaki mamy w silniku, ale na szczęście oleje syntetyczne są ze sobą mieszalne. Na bazie wymagań amerykańskiego instytutu API oleje z klasą SG lub wyższą muszą być mieszalne z innymi środkami smarnymi o podobnej lub wyższej jakości. Nie ma zatem przeciwwskazań, by awaryjnie dolać oleju innego producenta, jeśli olej na „dolewkę” charakteryzuje się taką samą klasą jakościową. A najlepiej żeby posiadał także tą samą klasę lepkościową, co olej zalany do silnika.

Mieszalność oznacza brak negatywnych skutków po „dolewce” oleju. A mogą one wystąpić w postaci zżelowania oleju, wytrącenia się dodatków lub wystąpienia innych reakcji chemicznych, mogących sprawić problemy z funkcjonowaniem układu smarowania. Należy zawsze przyjmować, że po zmieszaniu dwóch różnych olejów, powstała mieszanina będzie mieć parametry tego gorszego.

Czy można mieszać olej przekładniowy?

Podobnie wygląda kwestia olejów przekładniowych. Szczególnie w przypadku skrzyń automatycznych muszą być w nich stosowane specjalne oleje ATF (Automatic Transmission Fluid). Posiadają one odpowiedni współczynnik tarcia oraz niską lepkość, wymaganą dla prawidłowego działania sprzęgła, systemu hydraulicznego i systemu sprzęgieł sterujących stopniem przełożenia. Z tego względu nie powinniśmy mieszać ich z olejami o innej lepkości, które odznaczają się odmiennymi parametrami. W przeciwnym wypadku możemy doprowadzić do przegrzania skrzyni, zatarcia lub uszkodzenia układu sterowania.

Czy można mieszać płyn chłodniczy?

Sprawa nie jest oczywista, jeśli chodzi o płyny chłodnicze. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele płynów, wykonanych w różnych technologiach: IAT, OAT, HOAT, POAT. Różnią się między sobą pakietem dodatków uszlachetniających (antykorozyjnych, antypiennych itp.), których działanie może… wzajemnie się znosić. Z tego względu nie powinniśmy wierzyć w zapewnienia producentów piszących na opakowaniach o „mieszalności z każdym kolorem płynu”. Kolor wynika jedynie z zastosowanego barwnika, natomiast ma niewiele wspólnego z jakością czy właściwościami płynu chłodzącego.

Jeśli płyn wykonany w technologii IAT (Inorganic Acid Technology) zmieszamy z popularnym płynem OAT (Organic Acid Technology), może dojść do wytrącenia się osadów w płynie, które przytkają otwory w chłodnicy, ograniczając jej wydajność. Z tego względu należy korzystać z instrukcji obsługi pojazdu oraz szczegółowej dokumentacji producenta płynu, by mieć pewność, że jest on odpowiedni dla naszego silnika. Uzupełnienie poziomu płynu produktem innego producenta jest możliwe doraźnie – przy najbliższej okazji warto wymienić płyn na nowy i przepłukać układ chłodzenia.

Czy można mieszać płyn wspomagania kierownicy?

Ostatnim punktem jest płyn do układu wspomagania kierownicy. Wielu producentów dopuszcza tu stosowanie płynu ATF (a de facto oleju) do automatycznych skrzyń biegów, gdyż jego właściwości dobrze zabezpieczają układ wspomagania. Rozpoznaje się go zazwyczaj po czerwonym kolorze. Na rynku występują jeszcze płyny syntetyczne (bezbarwne) oraz mineralne (zielone). Nie należy ich ze sobą mieszać z uwagi na ryzyko zmiany konsystencji. W przypadku pomyłki płyn wspomagania należy jak najszybciej wymienić na nowy.

Które płyny eksploatacyjne można ze sobą mieszać – a co z paliwem?

Wlanie sporej ilości niewłaściwego paliwa do naszego baku zagwarantuje nam spore kłopoty. Oczywiście, w praktyce to bardzo rzadki przypadek, jednak może zdarzyć się każdemu. Zacznijmy jednak od tego, w czym możemy się pomylić. Łagodniejszą w skutkach pomyłką jest nalanie oleju napędowego do baku auta z silnikiem benzynowym. To już na wstępie nie powinno się udać, gdyż końcówki dystrybutora z benzyną są większe od wlewów w samochodach z dieslem. Gdy jednak jakimś cudem uda nam się to zrobić i nie zorientujemy się zawczasu przed odpaleniem, spotka nas przede wszystkim nierówna praca silnika i zazwyczaj zgaśnie on po krótkim czasie. Największą szansę na awarię ma katalizator/filtr cząstek stałych(GPF) oraz sondy lambda. Koszt ich naprawy może wynieść tysiące złotych.

Poważniejsze konsekwencje może mieć jednak nalanie benzyny do auta z silnikiem diesla. Wspólczesne silniki tego typu są bardzo narażone na jakość oleju napędowego, a tym bardziej na paliwo niewłaściwe do jego zasilania. Tutaj awarii mogą ulec wtryskiwacze, układ common rail, pompa ciśnieniowa, czy filtr cząstek stałych(DPF). W tym przypadku należy liczyć się z jeszcze wyższymi kosztami naszego roztargnienia lub błędu pracownika stacji benzynowej. Dlatego bądźmy czujni i rozważni nie tylko na drodze, ale także podczas bieżącej obsługi naszego samochodu.

Źródło: Total oraz opracowania własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *